Logowanie / Rejestracja|
Wywiady

31.08.2008 | Kamilbolt

Kamil Chojnacki: Odkryłem wasz zespół mniej więcej dwa lata temu i od tamtego czasu śledzę twoją karierę. Kiedy narodził się pomysł założenia zespołu?
 
Matt Moliti: Przypuszczam, że to zimą 2004 rozpocząłem pisanie muzyki, która miała trafić na „Distant Times”. Na początku miał to być jedynie projekt studyjny, ale z czasem pojawił się pomysł, aby zmienić go w normalny zespół. Zanim zakończyliśmy nagrywanie „Humanity Dethroned”, wiedziałem już, że ten projekt musi zmienić się w pełnoprawną kapelę.
 
Dla tych, którzy nie znają twojego zespołu - jaki rodzaj muzyki gra Dark Empire i kto jest twoją największą inspiracją?
 
Powiedziałbym, że jesteśmy grupą grającą przede wszystkim progresywny metal. Jest w nim, co prawda, spora dawka thrash i death metalu, jednak to grupy grające progresywnie są moimi ulubionymi. Sądzę, że w progresywnym graniu nie ma takich ograniczeń, jak gdzie indziej, dlatego mogę pisać bardziej ekspresywnie. Mogę, na przykład, pisać dłuższe, zdecydowanie bardziej instrumentalne utwory, jak „The Forgotten Sin” lub komponować krótsze thrashowo-deathowe kawałki, jak chociażby „Possessed” i „Humanity Dethroned”, oraz klimatyczne ballady w stylu „Closure”. Inspirację znajduję nade wszystko w muzyce Symphony X, a od niedawna również w twórczości Nevermore i Scar Symmetry.
 
Twój debiutancki album zebrał sporo dobrych recenzji i wielu słuchaczy myślało, że na twojej drugiej próbie zrobisz album, który byłby kontynuacją `Distant Tides`. `Humanity Dethroned` jest zupełnie inna. Co możesz powiedzieć nam o obu albumach, różnicach między nimi oraz twoimi inspiracjami na `Humanity Dethroned`?
 
Pisząc utwory na “Distant Tides”, nie byłem do końca 
skoncentrowany na tym, co robię. Wówczas siedziałem mocniej w power metalu, co było słyszalne w moich kawałkach. Do pisania muzyki podchodziłem bardzo ostrożnie, aczkolwiek trochę tego, co obecnie tworzy brzmienie Dark Empire znalazło się już w takich utworach, jak „Northern Sky”, „A Soul Divided” oraz w kawałku tytułowym. „Humanity Dethroned” jest, dla mnie, naturalną kontynuacją ścieżki, którą obrałem w wymienionych numerach. Aby zachować świeżość, zespół musi się zmieniać, a ja naprawdę nie zamierzałem napisać drugiej części „Distant Tides”. Poza tym na tej płycie chciałem bardziej wyeksponować zespół niż siebie, dlatego zamiast na gitarowych solówkach skupiłem się bardziej na melodiach. Jak już powiedziałem, to tylko naturalne rozwinięcie deathowo-thrashowych elementów obecnych na „Distant Tides”. Wiem, że wielu miłośników powermetalowej strony tej płyty nie polubi tych zmian, ale ja już nie interesuję się tego typu muzyką. Dark Empire będzie grało coraz ciężej i coraz bardziej ekstremalnie, nie zapominając jednak o silnym akcencie melodycznym. Gdy pisałem materiał na „Humanity Dethroned”, moimi największymi inspiracjami były „Are You Dead Yet?” Children of Bodom, Freak Kitchen i olschoolowe zespoły thrashowe.
 
W jednym z wywiadów powiedziałeś, że nie preferujesz instrumentalnych projektów. Jednakże utwory takie, jak `The Final Vision` czy `Prelude` pokazują, że masz smykałkę do tych rzeczy. Może w przyszości usłyszymy od ciebie jakiś instrumentalny projekt?

Wiesz, że to jest możliwe. Całkiem niedawno słyszałem solowy album Jeffa Loomisa (ściągnąłem go z sieci – przepraszam Jeff, kupię płytę, gdy tylko się ukaże) i bardzo podekscytowałem się myśląc o tym, co da się zrobić z wirtuozerskim graniem na gitarze. Czas pokaże…
 
W trakcie powstawania nowej płyty twój zespół miał mnóstwo problemów włącznie z muzykami, którzy musieli opuścić Dark Empire. Były jednak też dobre momenty, jak na przykład podpisanie kontraktu z waszą obecną wytwórnią płytową. Co możesz nam powiedzieć o Killzone Records?
 
Przyciągnęło nas do nich to, że okazali się pierwszą wytwórnią rozumiejącą kierunek, jaki obraliśmy jako zespół. Dostrzegli w nas po prostu grupę grającą thrashowy melo-death z progresywnymi elementami. Killzone Records to mała wytwórnia, jednak nasz menedżer i my mamy dobry kontakt z jej właścicielem. Mieliśmy trochę problemów z wydaniem nowego materiału na CD, ale teraz już jest w porządku i zanim ktokolwiek przeczyta ten wywiad, płyta powinna być do zamówienia zarówno USA, jak i w Europie poprzez nasze MySpace. Można ją też zamówić u The End Records i Century Media. W Brazylii zostanie wydana przez Rock Machine, a w Japonii przez Art Union.
 
Wróćmy do twoich ostatnich koncertów z Suspyre i Odin`s Court. Jak je oceniasz?
 
Sądzę, że były one udane. Tym bardziej, że wystąpiliśmy w nowym składzie. Brian Larkin zastąpił za mikrofonem Jensa. Na basie zagrał Randy Knecht. Niestety, Omar Davila, nowy perkusista, nie radził sobie za dobrze podczas występów na żywo, więc po drugim koncercie się z nim rozstaliśmy. Wkrótce znajdziemy kogoś na jego miejsce. Mamy już wstępne plany koncertowe na przyszły rok. W każdym razie, fajnie było znów zagrać przed publicznością. Dobrze  nam się też imprezowało z chłopakami z Syspyre i Odin’s Court.
 
Zatrudniłeś nowych muzyków. Czy są na tyle dobrzy, by uczestniczyć w następnych projektach Dark Empire?
 
Jak już rzekłem, Randy zdecydowanie zagrzeje u nas miejsce na dłużej. Spisuje się dobrze na żywo, a poza tym jest dobrym kumplem.
 
Teraz chciałbym porozmawiać o Jensie Carlssonie. Jako wasz fan cieszę się, że Jens nadal jest w zespole, ale w mojej prywatnej opinii to także wasz główny problem. Jens mieszka w Szwecji i przez to nie możecie zrobić żadnej poważnej trasy koncertowej ani iść naprzód. Wcześniej czy później musisz jakoś to rozwiązać. Wcześniej czy później Jens powie ci, że nie ma więcej czasu na współpracę z Dark Empire. Co wtedy?
 
Rozważaliśmy to. Niestety, nie mogę nic więcej na ten temat powiedzieć.
 
Jak widzisz przyszłość Dark Empire i jaką muzykę usłyszymy na waszych następnych albumach?
 
Naprawdę dużym krokiem w rozwoju naszej muzyki będzie użycie siedmiostrunowych gitar. Zaczęliśmy na nich grać na koncertach. Najniższą struną na tego typu gitarze jest A. Brzmi ona kurewsko nisko. Brzmienie tych kilku riffów, które zdążyłem ułożyć, okazało się monstrualne. Nowy materiał będzie rozwinięciem pomysłów z takich utworów jak „Possessed”, „Humanity Dethroned” i „The Forgotten Sin”. Może poeksperymentujemy też z industrialnymi dźwiękami w stylu starego Fear Faktory. Fani, którzy polubili „Humanity Dethroned”, pokochają obraną przez nas ścieżkę.
 
Dzięki za wywiad i powodzenia.

Czytaj więcej

03.06.2009 | last axeman | Komentarze (0)
03.06.2009 | Kirk | Komentarze (0)
03.06.2009 | Bartek (BD) | Komentarze (0)








Melodia, która chodzi za Tobą
Melodia, która chodzi za Tobą
Melodia, która chodzi za Tobą
Melodia, która chodzi za Tobą
Melodia, która chodzi za Tobą
Melodia, która chodzi za Tobą
Melodia, która chodzi za Tobą
Melodia, która chodzi za Tobą
Melodia, która chodzi za Tobą
Melodia, która chodzi za Tobą