|
Wywiady
19.03.2007 | Bartek (BD)
Gratuluję świetnego debiutu! `The Curse...` to póki co najmocniejszy krążek z heavy metalem w bieżącym roku. Zacznę od pytania cholernie ogólnego. Jak to jest być heavy metalową kapelą w naszym kraju? Coś pewnie o tym wiecie, co?
Marta (Leather Wych): Jak to jest....? A tak, że musisz czekać przez 4 lata na ustabilizowanie się składu, bo mentalność Polaków jest inna niż powinna być, że na koncert przychodzi 15 osób w tym 10 to znajomi, pod nogami łamie się deska i trzeba resztę koncertu śpiewać przed sceną. W sumie to niby nic nowego, bo każda osoba mieszkająca w naszym kraju próbująca coś zdziałać na płaszczyźnie muzycznej wie jak to wygląda. Nie rozumiem też podejścia niektórych ludzi, którzy sądzą że `polskie jest gorsze`. Polscy fani heavy metalu powinni być dumni z tego co mamy, bo chociaż można kapele tego typu zliczyć na palcach jednej ręki, to od niedawna okazuje się, że Polacy jednak wiedzą jak się gra heavy metal! Poza tym, w naszym kraju nie ma tak wielkiego popytu na tą muzykę jak np. w Niemczech lub w Czechach.
Okładka `The Curse...` bardzo mi się podoba. Przypomina nieco dzieła Franka Frazetty. Tylko dlaczego nie znalazła się na niej tytułowa Crystal Viper a mięśniak przypominający Conana? Co prawda, facet jest skąpo odziany, co może ucieszyć niektóre fanki, ale my, chłopcy, wolelibyśmy skąpo odzianą czarodziejkę...
Marta (Leather Wych): Okładka idealnie opisuje to, co się dzieje w naszych tekstach, a mężczyzna nazwany przez ciebie mięśniakiem to jeden z żołnierzy walczących o ocalenie królestwa Kalandir. Na okładce znajdziesz również tarczę leżącą we krwi - czyli fragment tekstu z polskiej wersji Axemana. Poza tym krew, pole walki, miecze, topory, martwe ciała - bezpośredni obraz tragedii która spotkała królestwo Khalandir. Wy, chłopcy może i wolelibyście skąpo odzianą czarodziejkę, ja natomiast sądzę, że gościu z okładki jest niczego sobie (śmiech).
Wasz album wydaje Kathargo Records. Jak trafiliście pod skrzydła tej wytwórni? Jakie plany z nią wiążecie? Wytwórnia wywiązuje się ze swoich obowiązków?
Marta (Leather Wych): Zaczęło się od tego, że mieliśmy zarejestrowane utwory w amatorskim studio oraz nagrania na żywo z próby, i Bart zaczął szukać wytwórni specjalizującej się w wydawnictwach heavy metalowych. Okazało się, że najlepsze warunki zaproponował nam właśnie Stefan z Karthago Records, chociaż jego wytwórnia do tej pory wydawała tylko reedycje klasyków heavy metalowych - tak więc w rzeczywistości jesteśmy królikiem doświadczalnym w Karthago. Stefan sfinansował nam sesję nagraniową i jasno określił swoje plany i oczekiwania z nami związane. Do tej pory wywiązuje się z nich znakomicie, jesteśmy bardzo zadowoleni, płyta ponoć nieźle się sprzedaje, w prasie zagranicznej zbieramy świetne recenzje i cieszymy się zainteresowaniem fanów tego typu muzyki! Ponadto kontrakt obejmuje również wydanie w Karthago 2 płyty, chyba że dostaniemy lepszą ofertę od innej wytwórni. Stefan sporo w nas inwestuje, trochę więcej niż za miesiąc nagrywamy singiel a koszta znów pokryje wytwórnia. Bart jako pracownik działu promocji wytwórni (śmieszna sytuacja, podczas negocjowania kontraktu Stefan zaproponował mu pracę) też odwala kawał dobrej roboty, tak więc dzięki ich pracy scena europejska stoi przed nami otworem!
Co porabialiście przed nagraniem `The Curse...`? Mam na myśli wasze perypetie od chwili założenia zespołu... do teraz. Tak, z lotu ptaka, w kilku zdaniach, byle zgrabnych.
Marta (Leather Wych): Poznałam mnóóóóstwo ludzi grających na różnych instrumentach, chodzi mi tu o osoby które nie zabawiły w zespole zbyt długo. W międzyczasie szukaliśmy dość długo sali prób, bo pewnego dnia okazało się, że nie mamy gdzie grac. Innym razem przytrafiła nam się paskudna rzecz, a mianowicie ktoś włamał się do naszej sali prób, ukradł część sprzętu, a czego nie udało się wynieść doszczętnie zniszczył. Generalnie, czas tych 4 lat upływał nam na kompletowaniu składu, ogrywaniem materiału z nowymi ludźmi, później znów to samo. Od czasu do czasu zagraliśmy koncert. 3 lata temu nagraliśmy utwór `Wild Child` na składankę w hołdzie WASP, później nagraliśmy `Chaos Rising` na tribute dla Cirith Ungol. Ja w tym czasie współpracowałam z japońską kapelą Gorgon, dla której napisałam tekst `Devil`s Daughter` na singiel 7``, oraz nagrałam wokale do jednego z ich numerów. Jeszcze przed płytą zdążyliśmy nagrać `Flaming Metal Systems` by oddać cześć Manilla Road (tribute ma się ukazać w kwietniu). Perypetii było sporo, tych tragicznych jak i zabawnych. Z takich oryginalniejszych to pamiętam, jak dzień przed koncertem czy w dniu koncertu (już nie pamiętam) musiałam wyrwać ząb - ósemkę. Ku naszemu szczęściu na koncert nie przyszło zbyt wiele osób i w sumie obyło się bez większych trudności i wpadek - ale pamiętam, z jakim trudem otwierałam usta żeby wyśpiewać literę `A` lub `O`, hahaha. O innych perypetiach - a jest ich sporo - pogadamy kiedyś przy piwie przy okazji jakiegoś koncertu, bo nie nadają się w tym momencie do publikacji, chyba że Tommy się odważy powiedzieć coś więcej, hehehe.
Tommy Roxx: Za dużo nie powiem o tym, co porabialiśmy od założenia kapeli, bo nie gram od początku. Przed Viper grałem dużo różnej muzyki, od Hard Rocka po Thrash, ale takie garażowe granie w pewnym momencie zaczyna już drażnić, chcesz zrobić coś co ma naprawdę sens. Cholernie się cieszę, że jakiś czas temu odpowiedziałem na pewne ogłoszenie gdzie kapela szukała basisty. Mogę szczerze powiedzieć, że nie zmieniłbym CV na żaden inny band, za bardzo tych ludzi i muzykę kocham, hehe. Leather Wych tu mnie podpuszcza żebym coś powiedział ciekawego, ale narazie niech to zostanie w zespole.
Vicky Vick: Ja sprzedawałem kurczaki na dworcu, a teraz gram z CV, AWESOME jest!!!
`The Curse...` brzmi... nie dość, że ciężko, to jeszcze w sposób przywołujący lata osiemdziesiąte. Rozumiem, że to celowy zabieg, prawda? Jak na to, powiedzmy, zoldschoolowienie brzmienia zareagował Tomek Zalewski z ZED Studio? Nie był zszokowany?
Marta (Leather Wych): Zszokowany nie, był raczej cholernie zdziwiony i z początku nie potrafił zrozumieć, dlaczego przy obecnych możliwościach sprzętowych chcemy zupełnie czegoś innego. Owszem album brzmi ciężko, ale składa się na to na prawdę wieeeele szczegółów, na przykład Tommy w dzień nagrywania założył na gitarę stare struny i nagrywaliśmy bas na dość specyficznych ustawieniach, Andy nagrywał gitary bez żadnego efektu, prosto ze swojego pieca. To są dość istotne rzeczy, dzięki którym udało nam się osiągnąć takie brzmienie. Praca z producentem równiez miała ogromne znaczenie - to ważne, żeby w studio podczas nagrywania była taka osoba, bo jeśli na płaszczyźnie zespół - producent jest pełne porozumienie i obie strony dążą do jednego celu, to efekt potrafi powalic! Przecież największe zespoły nagrywają z producentami, a jeśli muzycy sami produkują płytę, to zazwyczaj jest to już długogrąjcy i doświadczony zespół. No i z tego co widzę i słyszę opłaciło się. Tomek Zalewski też był zadowolony z końcowego efektu.
W waszej muzyce słychać nawiązania do.... i dlaczego?
Tommy Roxx: W naszej muzyce słychać nawiązania do różnych kapel. Każdy mówi, że bas w CV to kopia Harrisa, ale powiem Ci szczerze więcej się wzorowałem na kapelach z których akurat Maideni brali inspiracje, dlatego słychać podobieństwo funkcji i zagrywek do Ironów!
Marta (Leather Wych): Wiesz co... Ja słuchałam i do dzisiaj słucham bardzo dużo starego klasycznego grania, m.in.: Omen, Veto, Ossian, Zed Yago, Stormwitch, Virgin Steele, Manowar, Running Wild, klasycznego starego power metalu czy speedu w stylu S.D.I. Myślę, że w niektórych fragmentach znajdziesz również moje inspiracje muzyką celtycką czy poważną, oczywiście nie wprost. Pozostałe osoby w kapeli słuchają mniej więcej kapel w stylu Motorhead, Megadeth, Black Sabbath, Hammerfall, Helloween. Każdy z nas wychowywał się na innej muzyce, każdy ma swój własny styl - a połączenie ich w całość daje wyśmienity efekt!
Vicky Vick: E tam, my jesteśmy jedyni w swoim rodzaju, hehe. To te kapele się na nas wzorują! (śmiech)
W jaki sposób pracowaliście nad utworami?
Marta (Leather Wych): Powinnam chyba zaznaczyć ze praca nad utworami zaczęła się 4 lata temu... Niestety z powodu częstych zmian personalnych praca nie raz stała w miejscu i również z innych przyczyn była niemożliwa. Kawałki były opracowywane na próbach, oczywiście wcześniej był jakiś pomysł, zazwyczaj prezentowany podczas próby. Gotowy numer był odsłuchiwany przez nas i Barta (jako producenta) i wspólnie omawialiśmy szczegół po szczególe, nie raz wyrzucając niepotrzebne motywy, a czasami i całe numery! Większość materiału powstała zanim skład się ustabilizował, ale dopiero gdy zaczęliśmy grac razem, kawałki nabrały dynamiki. Totalnie zmieniliśmy aranże, dodaliśmy nowe fragmenty, a z repertuaru wyrzuciliśmy niektóre kawałki i napisaliśmy nowe. Praca nad utworami przebiegała dość sprawnie i bez większych problemów, ponieważ w tej chwili ekipę Crystal Viper tworzą bardzo utalentowani muzycy, którzy wierzą w to, do czego wszyscy dążymy. Na komponowanie i pracę nad utwoarmi mamy swój własny, sprawdzony system. Na przykład ja zaczynam pisać utwory w domu, zwyczajnie mam pomysł, obstawiam się instrumentami (klawisze, gitara) i zaczynam pisać. Następnie nagrywam go, i w sali prób puszczam (z dorobionym automatem perkusyjnym) chłopakom i decydujemy wspólnie czy się nada czy nie. Innym razem ktoś na próbie coś zagrać `ot tak dla siebie` a po 10 minutach kawałek ma już szkielet. Innym razem to Tommy z Vickiem lub Andy robią numer w domu, i albo go rozsyłamy między sobą mailem i piszemy co o nim sądzimy, albo słuchamy na próbie. Zdarzyło nam się już robić i omawiać numer przez SKYPEa! Mamy jednak pewną twardą zasadę - otóż nowy kawałek zawsze robimy bez perkusisty - gramy próbę w pomniejszonym składzie, a kiedy numer będzie gotowy i dopracowany Golem dostaje do na CD i do tego układa gary, oczywiście wiedząc o co nam chodzi i jaki efekt chcemy osiągnąć. W ten sposób praca przebiega sprawnie i bezproblemowo, nie tracimy też w ten sposób podczas prób czasu na robienie nie nadających się do niczego kawałków.
Macie już w zanadrzu jakieś nowe? A może pomysły na to, w którym kierunku pójdziecie na kolejnym wydawnictwie? Będzie więcej ognistych numerów w stylu `City Of The Damned`, `The Last Axeman` i `The Fury`? A może podążycie ścieżką epickiego heavy metalu, stawiając na kompozycje pokroju `Demon`s Dagger`?
Marta (Leather Wych): Hehehe, wiesz ponad połowa materiału na następną płytę już jest (ba! są już kawałki na trzecią! hehehe) i mogę tylko powiedzieć, że to co słyszysz na `The Curse...` to tylko namiastka heavy metalu, jaki wam zaserwujemy na drugim krążku! Nie zmienimy jednak stylu, nie dodamy elektroniki ani innych gówien. Będziemy po prostu grac w stylu Crystal Viper! Może bardziej ostro?
Tommy Roxx: Następny krążek to będzie miazga!!! Bardziej surowy, energiczny i totalnie przebojowy. Nie mamy zamiaru kopiować się na swoich wydawnictwach. Dopiero się dowiesz, na co nas naprawde stać!!!
Vicky Vick: Nowe numery to killery! Więcej diabelskich gitar i szaleńczej sekcji. Doskonale współgrają ze sobą wszystkie instrumenty. Kolejny album powali na kolona nie tylko fanów heavy!!!
Wspaniale! Co robicie, by promować waszą nową płytę?
Marta (Leather Wych): Widzisz, to akurat nie nasza działka i my jako muzycy nie mieszamy się w sprawy promocji, którą zajmuje się wytwórnia. Póki co, reklamy i recenzje naszego krążka znajdziesz w wieeeeelu drukowanych magazynach w europie, w internecie znajdziesz masę informacji. Jednak sądzę, że najlepszą promocją dla kapeli są koncerty, które oczywiście lada chwila znów zaczniemy grac. I z tym też się wiąże pewien problem. My nie gramy koncertów - prób, czyli wchodzimy na scenę, gramy i schodzimy. Potrzebujemy sporo miejsca i dobrych świateł żeby móc się w pełni zaprezentowac (m.in. wykorzystujemy sporo rekwizytów i aktorów), a w Polsce ciężko o zwyczajne nagłośnienie na dobrym poziomie. No, ale mamy nadzieję, że będzie dobrze i wyruszymy w Polskę, bo jak się okazało mamy tu sporo fanów!
Vicky Vick: Ej, ja to miałem powiedzieć!
Bądźcie szczerzy i powiedzcie mi, który album jest, waszym zdaniem, lepszy i dlaczego: `The Curse...` czy `A Matter Of Life And Death` Iron Maiden. Pytam poważnie.
Marta (Leather Wych): Ciężko powiedzieć, bo nie słucham za bardzo Iron Maiden, a ostatniej płyty nie znam w ogóle...
Tommy Roxx: Mogę tylko przytoczyć to co słyszałem odnośnie naszej płyty: `Niech ktoś longplaya CV wyśle Harrisowi, żeby mu pokazać, jakie płyty należy teraz nagrywać`.
Vicky Vick: Nie słyszałem ostatnich Maidenów, więc się nie wypowiem.
Słyszeliście już nowy album Manowar? Co o nim sądzicie?
Tomy Roxx: Ja tego nawet za darmo nie chce. Ale wiesz okładka jest cool, hehe. Fani Manowar będą mimo wszystko cenić ten krążek, chłopaki mają najbardziej fantycznych i oddanych wielbicieli. A sama płyta jest nudna, ta symfonia i wszystkie operowe wstawki powodują mdłości, no ileż można.
Marta (Leather Wych): Taaaak.... słyszałam. Jestem szczerze rozczarowana tą płytą. Jest na niej z 17 kawałków, w tym chyba 4 nawet heavy, podoba mi się tylko jeden, pozostałe to jakieś recytowane wstawki, i fragmenty z orkiestrą których nie pamiętam. Wybacz, że to powiem, ale dla mnie nowy Manowar to chyba próba stworzenia ambitnego dzieła, niestety nieudana. Takie płyty wychodzą dobrze ambitnym i zdolnym kompozytorom jak np. David De Feis.... Uważam, że jest to płyta zupełnie nieprzemyślana kompozycyjnie i stylistycznie. Ubolewam nad tym co piszę, ponieważ uwielbiam Manowar, ale tylko za to, co nagrali w przeszłości.
Prowadzicie intensywne życie koncertowe, prawda? Które występy wspominacie jako najlepsze i dlaczego?
Marta (Leather Wych): Hahahaha, nie żartuj. Chcielibyśmy prowadzić intensywne życie koncertowe, ale nie zawsze jest to niemożliwe! Aczkolwiek najlepszy koncert w historii tego zespołu to występ na zeszłorocznej edycji Winter Masters Of Rock m.in z Doro. Wspaniała publiczność śpiewająca z nami wybrane fragmenty dała nam takiego kopa, że nikt z nas nie chciał schodzić ze sceny! Całkiem nieźle się grało koncert dwa lata temu na imprezie otwierającej WMOR mając wśród publiczności muzyków Hammerfall i Stratovarius. Pamiętam, że tak byłam przejęta tym koncertem, że nawet nie zauważyłam Oscara stojącego pod sceną na wprost mnie! Dopiero oglądając DVD z tego koncertu zobaczyłam to, czego wtedy nie zauważyłam. Bardzo gorąco przyjęli nas również czescy fani na Metal Burning Festival w Czeskim Cieszynie.
Tommy Roxx: Yeah, Masters of Rock z zeszłego roku to był czad! Mój najlepszy koncert dotychczas! Ludzie nas tak gorąco przyjęli, że aż się zdziwiłem! Genialny klimat, świetna publika i to wszystko tak nakręca, że wiesz po co żyjesz!!! Bart jest tak niesamowitym człowiekiem, że na następnej próbie może nam powiedzieć: `Za tydzień gracie w Nowym Jorku z Virgin Steele`. No i pozamiatane!
Przyszłość heavy metalu jawi się wam jako...
Marta (Leather Wych): Powiem tak. Beethoven tworzył w danym okresie, zmarł, jego muzyka została i gra się jego utwory do dzisiaj, a zdolni kompozytorzy wzorują się na jego twórczości pisząc wspaniałą muzykę poważną, która nigdy nie zginie, zawsze będzie miała odbiorców i fanów. Tak samo jest z każdym innym gatunkiem muzyki. Heavy metal, można powiedzieć, zrodził się na granicy lat 70/80 i jest to w miarę młody gatunek, ale czeka go taka sama przyszłość jak muzykę wymienionego już Beethovena.
Optymistyczna wizja! Jakie są wyniki dotychczasowej sprzedaży `The Curse...`? Którzy fani lepiej przyjęli wasz album? Zagraniczni czy rodzimi?
Marta (Leather Wych): Ciężko powiedzieć, bo niestety nikt z nas nie monitoruje ilości sprzedanych płyt. Wiem natomiast jedno, nasza muzyka jest albo uwielbiana albo nienawidzona, z czego się bardzo cieszymy, nie ma takiego miejsca po środku. Mamy wielu fanów, polscy fani regularnie nam o sobie przypominają, za co serdecznie dziękujemy, bo to daje nam to niesamowitą dawkę energii i chęć do dalszej pracy! Nie ma nic wspanialszego od kontaktu z fanami oraz ich wsparcia!
Tommy Roxx: Co do przyjęcia albumu, to za granicą tak samo jak i w Polsce jest dobrze odbierany! Oczywiście znajdą sie osoby, które nas nie cierpią. Ale w takim wypadku można powiedzieć `Ch.. ci w d..., nagraj lepszą płyte, jak jesteś taki mądry, hehe!!!`.
Pytanie do Marty. Specjalne. Jak to jest być żoną Barta Gabriela?
Marta (Leather Wych): Hehehehe....... A pytałeś swojej mamy jak to jest by żoną Twojego taty, hehehe? W zasadzie nie wiem co Ci odpowiedzieć, totalnie mnie zagiąłeś! Jesteśmy normalnymi ludźmi jak miliony innych! Chociaż... W zasadzie czasami ciężko jest nam rozgraniczyć życie prywatne i pracę, bo jakby nie było muzyka zawsze była całym moim życiem i zajmuję się nią od 7 roku życia, Bart również od dawna siedzi w tym wszystkim, do tego jest - śmiesznie to zabrzmi - moim managerem, producentem no i... mężem. Bywają takie momenty, że przez kilka godzin nasze rozmowy dotyczą tylko i wyłącznie muzyki i spraw z nią związanych, czasami jest tak, że nie mamy czasu na nic innego poza Crystal Viper lub Dragonight, a nieraz się zdaża, że w ogóle nie mamy okazji nawet porozmawiać.
Wasze tegoroczne płytowe nadzieje...
Tommy Roxx: Słyszałem, że Motley Crue ma wydać nową płytkę, jeśli to prawda, to czekam z niecierpliwością!
Marta (Leather Wych): Moją tegoroczną nadzieją płytową był nowy Manowar, w tym przypadku sprawdza się powiedzenie `nadzieja matką głupich` (śmiech).
To prawda. Najlepsze heavy metalowe albumy zeszłego roku to...
Tommy Roxx: Oj, nie ma takich...
Marta (Leather Wych): Jak kupuję płytę, to nie patrzę, kiedy została wydana, jak widzę na półce coś, co znam i mnie interesuje to po prostu kupuję. Poza tym nie kojarzę żebym w zeszłym roku specjalnie wyczekiwała jakiegos wydawnictwa.
Jak to nie ma? A płyty Wolf, Obsession, Wretch, Pharaoh, Ruffians, Vicious Rumors, chociażby? Czego mogę wam życzyć?
Marta (Leather Wych): 200 koncertów rocznie, wspaniałego przyjęcia przez fanów i udanej sesji nagraniowej w maju!
Tommy Roxx: Do tego co Wych powiedziała ja jako facet bym dodał: od groma panienek, i zajebistej zabawy. Bo przecież o to chodzi, nie ? Rock`n`roll to nie tylko muzyka, to styl życia!
Vicky Vick: ...dobrego fryzjera i kontraktu z firmą produkującą lakiery do włosów (śmiech).
Dziękuję za wywiad! Powodzenia!
Inne wywiady z tym zespołem:
Crystal Viper to młoda i co ważniejsze bardzo obiecująca grupa heavy metalowa, hołdująca takim wzorcom z lat 80, jak Stormwitch, Zed Yago czy Running Wild. Jest to też jeden z nielicznych zespołów z damskim wokalem. Mimo że dorobek płytowy mają póki co skąpy, to ich solidne podejście do sprawy rokuje im dobrze na przyszłość! Przed Wami Crystal Viper!
|
Czytaj więcej
03.06.2009 | last axeman | Komentarze (0)
03.06.2009 | Kirk | Komentarze (0)
03.06.2009 | Bartek (BD) | Komentarze (0)
|