Joey i ty graliście razem w thrashowym Annihilation, założonym w 1981 roku. Do zespołu dołączyliście dziesięć lat później. W międzyczasie Annihilation wydało cztery demówki, w tym ostatnią zatytułowaną `Fourth Reich` a nagraną już z wami. Mógłbyś wyjaśnić, dlaczego Annihilation nie wydało normalnej płyty w latach osiemdziesiątych?
Jestem przekonany, że w tamtych czasach było normalne, iż zespoły bez kontraktu rejestrowały demówki i szukały okazji w różnych wytwórniach. Nie mieliśmy pro tools lub podobnych narzędzi do nagrywania, więc było znacznie trudniej i drożej nagrać jakiś materiał. Dlatego większość kapel pracowała ciężko nad wrzuceniem swoich najlepszych utworów na taśmę.
W 1992 roku odeszliście z Annihilation. Dlaczego?
Cóż, nastąpiła zmiana z muzycznym kierunku grupy, a że chcieliśmy pozostać wierni naszej muzycznej pasji, którą jest muzyka metalowa, pożegnaliśmy się z Annihilation.
Jak potoczyły się dalsze losy Annihilation?
Zespół zmienił nazwę na `Throttle Body` i grał przez jakiś czas, aż został rozwiązany.
W 1992 Joey i ty założyliście Taunted, i zaraz nagraliście wasze pierwsze demo, które wyprodukował Doug Caldwell, producent wielu kapel z Bay Area, w tym Forbidden. Co możesz powiedzieć o tamtym okresie?
Mam z niego dobre wspomnienia. Wszystko było wówczas świeże i ekscytujące. Po raz pierwszy wiedzieliśmy, że wszystko zależy tylko od nas i byliśmy gotowi temu sprostać. Jason (basista) był w Los Angeles, uczeszczając do BIT (Bass Institute Technology). Jason to nasz dobry przyjaciel. Zapytaliśmy go, czy nie zechciałby wykorzystać swojego talentu na naszej demówce i oczywiście zgodził się bardziej niż chętnie. Pracowaliśmy i bawiliśmy się jak przyjaciele, zjednoczeni pracą nad czymś specjalnym i dającym spełnienie.
Taunted istnieje, jeśli mam rację, czternaście lat, podczas których wydaliście dwie demówki, jedną epkę na winylu i wasz debiutancki album pt. Zero. Co działo się w zespole od 1992 do 2006?
Pisaliśmu utwóry i przygotowywaliśmy się do występów na żywo, a jedno i drugie było utrudniane przez ciągłe zmiany na stanowisku perkusisty, dopóki nie dołączył do nas Henry Moreno (Imagika). Gdy był już w zespole, mogliśmy w końcu pokazać na scenie na co nas muzycznie stać. Czekaliśmy na to bardzo długo. Teraz wszystko jest przed nami. Możemy spokojnie pracować nad kolejnymi utworami Taunted, nie martwiąc się szukaniem brakujących członków zespołu.
Kto wymyślił historię o nawiedzonym domu i tajemnicznej istocie zwanej Zero? Przybliż w kilku słowach koncept opowieści.
Zero jest bytem duchowym o nieznanym pochodzeniu. Nawiedza pewną rodzinę. Ojciec próbuje z nim walczyć, ale nie wierzy w duchy i jest przekonany, że istnieje racjonalne wyjaśnienie dla tego, co się dzieje w domu. Utwór `Stereo Furniture` opisuje konfrontację mężczyzny i Zero. Zły duch grozi, że powiesi jego żonę i dwóch synów. Jednak nie robi tego, bo cieszy go ponowne posiadanie (i nawiedzanie) rodziny, co z kolei przedstawia utwór `Ride Alone`. Rodzina, a zwłaszcza najmłodszy syn, przechodzą tyle cierpienia, że w końcu ojciec zaczyna wierzyć, iż to wszystko jest rzeczywiste. Rodzina wyprowadza się z nawiedzonego domu (utwór `Leaving`). Napisaliśmy tę historię bazując na autentycznych wydarzeniach.
Myślę, że Taunted to zespół unikalny przynajmniej pod jednym względem. Gracie, zgodnie z naszą klasyfikacją, muzykę będącą hybrydą heavy i thrash metalu, a nagraliście i wydaliście album bliski lirycznie twórczości Kinga Diamonda Co o tym sądzisz?
Chociaż nigdy nie podążaliśmy za trednami, nie możemy zanegować różnych wpływów, wszak dorastaliśmy słuchając Iron Maiden, Judas Priest, overkill itd.. Także, skoro jesteśmy zespołem z Bay Area, zawsze byliśmy związani z thrashową sceną. Od dawna też słuchaliśmy i podziwialiśmy Kinga Diamonda. Tak więc gdy przystąpiliśmy do pisania historii z naszego albumu, bylismy zadowoleni mając pod ręką te wszystkie krążki Kinga, który według nas jest najlepszym twórcą koncept-albumów.
Czy Jason Silva (bas) i Henry Moreno (perkusja/Imagika) są regularnymi członkami Taunted. Czy brali oni udział w pisaniu utworów na Zero?
Jason przyczynił się najbardziej do powstania utworu `Bloody Tears` a Henry do kawałka `Leaving`, jednak to Joey i ja napisaliśmy większość materialu. Na naszym następnym krążku będzie trochę więcej efektów zespołowej pracy, ale bez pisarstwa Joey`a nie byłoby Taunted.
Muszę powiedzieć, że brzmienie Zero jest wspaniałe: mocne i przerażające, co znakomicie zgrywa sie liryczną warstwą albumu. Długo pracowaliście nad osiągnięciem odpowiedniego brzmienia?
Było dużo preprodukcji przed wejściem do studia, gdzie kilku gości odwaliło kawał naprawdę dobrej roboty, odpowiednio miksując zarejestrowany materiał, a potem poddając go masteringowi. Skopali nam tyłki otrzymanym brzmieniem. Po prostu wiedzieli, jaki efekt chcielibyśmy usłyszeć i zastosowali się do tego, bacząc uważnie na treść naszych tekstów.
Jaka jest reakcja na Zero w USA i Europie?
W USA zyskujemy powoli coraz więcej uwagi fanów i branżowych mediów. Spotkaliśmy się z pozytywnym przyjęciem lokalnej sceny. Mamy też kontrakt z Vision Metal Records, więc tutaj wiedzie się nam całkiem nieźle. Za to w Europie... wow! Tylu ludzi stąd
interesuje się naszą muzyką, że aż trudno jest nam w to uwierzyć. Bardzo nas to cieszy.
Co myślisz o zmartwychwstaniu thrash metalu (powrót Exodus!!!)?
Sądzę, że scena metalowa zawsze była podziemna i pewni ludzie są przekonani, że taka powinna zostać. To dobrze dla sceny, jeśli jakiś zespół sprzedaje dużo płyt, przynajmniej tak długo, jak nie sprzedaje się sam. Generalnie scena była tutaj od dawna i nie umarła wbrew przesadzonym pogłoskom. Nigdy też nie umrze. Czasami jest silniejsza, czasam słabsza, ale tak długo, jak kochasz tą muzykę, scena będzie dostępna dla wszystkich ainteresowanych. Exodus to wspaniały zespół, duma Bay Area, i kiedy ma się dobrze, nam wszystkim przynosi to pozytywne skutki. Exodus nigdy nie sprzedał się, aby utrzymać metal przy życiu.
Zarekomendujesz czytelnikom jakieś dobre acz nieznane szerzej młode amerykańskie zespoły?
Każdy dobry zespół zasługuje na uwagę. Mamy u siebie grupę o nazwie Artillery Hell, która grała z nami niedawno. Jestem pod wrażeniem agresji jej muzyki i talentu tworzących ją muzyków. Inne grupy to Interseed i Fog Of War. Obie grają ciekawe rzeczy, mają się całkiem dobrze, co jest świetne, bo dzięki temu inne formacje nie pozwalają sobie na to, by zostać w tyle, tylko ciężko pracują nad sobą i swoją twórczością, aby jedno i drugie było lepsze.
Jakaś zabawna opowieść z dziejów Tautned?
Kiedyś, gdy graliśmy jeszcze w Annihilation, nasz basista postanowił popływać nago w basenie z kilkoma kobietami, których imiona i nazwiska pominę. Szkopuł tkwił w tym, że postanowił zrobić to w hotelu o dobrej reputacji podczas muzycznego konwentu o nazwie Foundations Forum w Los Angeles. Niestety, facet nie był tak dyskretny, jak mu się zdawało, i dlatego następnego dnia hotel zasłały ulotki, że w basenie wyczerpały się miejsca... Tak, basen faktycznie wyglądał inaczej po ekscesach naszego basisty (śmiech). Urządziliśmy mu piekło, ale jednocześnie byliśmy z niego dumni.
Nabroił w basenie i dostał brawa? Dobre! Najbliższa przyszłość Taunted...
Ciężka praca, jakaś trasa koncertowa latem, praca nad kolejnym albumem, którego premierę przewidujemy na 2007 rok.
Tradycyjne słowo dla polskich metalowców...
Szczerze dziękujemy wam za waszą uwagę i czas, ponieważ wiemy, że bez takich ludzi jak wy zespoły takie jak my pozostałyby nieznane. Zdrowie dla was wszystkich. Kto wie, może pewnego dnia będziemy mogli wspólnie usiąść i napić się czegoś mocniejszego!
Dzięki Powermetal Zone!!!!