Logowanie / Rejestracja|
Recenzje

Self Relased | Demo | 2008-05-27
1. Laleczka 
2. Equality 
3. St. George 
4. Want 
5. Fear 
last axeman
7.5/10
Recenzja last axeman

27.05.2009

Małopolski kwartet rzeźbi swoją muzę od 2005 roku. Na koncie ma jedynie omawiane właśnie, ubiegłoroczne demo pt. `Sell Out`. Dorobek Human Price powinien się jednak szybko powiększyć pod warunkiem, że panowie utrzymają poziom rzeczonego dema, a jeszcze lepiej jeśli swoją muzykę rozwiną. A ta już przykuwa uwagę. W tym momencie pewnie wielu pomyśli: kolejna kapelka próbująca wykorzystać nawrót popularności gatunku i wybić się na podkradaniu patentów największych thrashu. Hmm...nie wiem z jakich pobudek krakowianie postanowili grać tak, a nie inaczej, ale z pewnością żadną zrzynką nazwać ich twórczości nie można. Słychać, że mają aspiracje do wypracowania czegoś swojego. Być może niekoniecznie chodzi tu o łamanie schematów i czarowanie oryginalnością, ale przynajmniej nadanie własnej twórczości pewnego, indywidualnego szlifu, nie przywodzącego od razu na myśl w sposób bezpośredni tej czy innej kapeli. I już na podstawie `Sell Out` można powiedzieć, że muzycy są na dobrej drodze żeby ów indywidualizm osiągnąć.   Dobra...przejdźmy do konkretów. Human Price penetruje tereny, które upatrzyły sobie kapele zza wielkiej wody. Otrzymujemy więc granie zróżnicowane, dość melodyjne, nierzadko wzbogacone o pojawiające się tu i ówdzie łamane rytmy czy bardziej skomplikowane technicznie riffy. Nie jest to żaden oldskul made in 1985, jakiego pełno w ostatnich latach. I chwała krakowianom za to bo ile można słuchać tych samych zespołów niemiłosiernie pożyczających riffy od wczesnej Metalliki, Slayera czy Exodusa? Oczywiście przewijają się w muzyce Human Price rozwiązania mogące kojarzyć się z gigantami thrashu. Niektóre melodyjne wykończenia riffów przywodzą czasem na myśl skolnickowy Testament, a solówki chociażby w takim `St. George` świdrują jakby wyszły spod placów dwudziesto kilku letniego Kirk`a Hammett`a. Nie są to jednak nigdy nachalne skojarzenia. Zresztą grając mimo wszystko tradycyjny thrash, trudno oczekiwać żeby pewne podobieństwa się nie pojawiały. Bo Human Price gra tradycyjnie, ale nie old skulowo, brzmiąc przy tym współcześnie lecz z pewnością nie nowocześnie, dlatego słówko `modern` dołączone do nazwy gatunku uprawianego przez zespół byłoby sporym nadużyciem. Masło maślane? Niekoniecznie. Krakowianom udało się w pomysłowy i spójny sposób połączyć tradycję z „tu i teraz”, dlatego po ich muzę mogą spokojnie sięgnąć zawodnicy po uszy zakochani w latach 80-tych jak i preferujący bardziej współczesne oblicze thrashu. Od razu zastrzegam jednak, że nieustannego ciągu na bramkę się w tym przypadku nie uświadczy.   Członkowie Human Price stawiają głównie na średnie tempa doprawione jedynie szybszymi galopadami. Otwierające owo 5-utworowe demo kawałek pt. `Laleczka` (najprostszy w budowie, najbardziej chwytliwy i jedyny polskojęzyczny w tym zestawie) wypada pod względem tempa najbardziej `okazale`, ale i tak nie jest to napierdalanka z jakiej na `Reign in Blood` zasłynął Slayer. Pamiętacie duński Invocator? Human Price oferuje coś w ten deseń. Średnie tempa, czasem tylko podkręcone, ciekawa faktura gitarowa, w której sporo różnorodnych, czasem łamanych riffów i niemało kombinowania z rytmem, a do tego mocny, niski, zachrypnięty wokal. Podobny opis można by zastosować również do muzyki twórców `Weave the Apocalypse`. Naturalnie nie są to bezpośrednie podobieństwa. Różnice występują także w warstwie brzmieniowej. Krakowska formacja postawiła na sound dość tradycyjny, ale mocny i detaliczny, gdzie selektywność stoi na dobrym poziomie, a gitary nie miażdżą zbasowanym dźwiękiem lecz atakują `skalpelowymi cięciami`. Od biedy można tę produkcję porównać do roboty Neil`a Kernona, którą wykonał na wczesnych albumach Nevermore (przede wszystkim `The Politics of Ecstasy`). Jest mocna, zwarta, ale podbarwiona surowizną. Całości materiału (nieco ponad 16 minut) z pewnością nie brakuje mocy. Przewaga średnich temp nie oznacza przecież jej zatracenia. Kop jest wystarczający, a dodatkowo wzbogacony o ciekawe rozwiązania aranżacyjne i pojawiające się nierzadko ozdobniki gitarowe. Wszyscy muzycy prezentują porównywalny, wysoki poziom instrumentalny. W zasadzie trudno się do czegokolwiek przyczepić. Może jedynie solówki (bardzo dobre) mogłyby czasem być nieco dłuższe. W sferze wokalnej słychać momentami (nielicznymi wprawdzie) pewne niedociągnięcia, nie wszystkie linie melodyczne wydają się też wystarczająco dopracowane. Są to jednak kwestie kosmetyczne, na które można przymknąć oko/ ucho tym bardziej, że zespół przedstawił się studyjnie szerszemu gronu odbiorców dopiero po raz pierwszy.   Reasumując - na dzień dzisiejszy jest niemal bardzo dobrze. Z tego co wiem formacja nie ma jeszcze podpisanego kontraktu z żadną wytwórnią płytową. Mam nadzieję, że zmiana tego stanu rzeczy to tylko kwestia czasu bo poziom zaprezentowany na `Sell Out` spokojnie predysponuje krakowian do zmajstrowania pełnowymiarowego materiału. A ten byłby dopiero prawdziwym sprawdzianem wartości zespołu (tu mamy jedynie 16 minut muzyki). Przeczucie mówi mi, że panowie pójdą w przyszłości w bardziej technicznym kierunku. Nie ukrywam, że byłbym rad z takiego rozwiązania. Niewątpliwie obiecująca formacja. Więcej kapel tak dobrze znających rzemiosło i mających pomysł na swoją twórczość, a być może już niedługo będzie można ukuć slogan - `Polska thrash metalem stoi`.
Inne recenzje:

| | Ocena (/10)

| | Ocena (/10)

| | Ocena (/10)

| | Ocena (/10)

| | Ocena (/10)

Czytaj więcej

03.06.2009 | last axeman | Komentarze (0)
03.06.2009 | Kirk | Komentarze (0)
03.06.2009 | Bartek (BD) | Komentarze (0)








Melodia, która chodzi za Tobą
Melodia, która chodzi za Tobą
Melodia, która chodzi za Tobą
Melodia, która chodzi za Tobą
Melodia, która chodzi za Tobą
Melodia, która chodzi za Tobą
Melodia, która chodzi za Tobą
Melodia, która chodzi za Tobą
Melodia, która chodzi za Tobą
Melodia, która chodzi za Tobą