![]() |
Logowanie / Rejestracja| |
|
Recenzje
Recenzja Kamilbolt
17.04.2009
Jeśli chodzi o zawartość, muzycy zapowiadali muzykę będącą połączeniem ich wcześniejszej twórczości z nowymi patentami i słowa dotrzymali, czego przykładem jest choćby utwór `The Pain`. Dodali do tego przy okazji więcej przebojowości, niż we wszystkich poprzednich latach razem wziętych, w skutek czego większość utworów to potencjalne hity list przebojów, poczynając od ozdobionego małym groove/thrashowym motywem `I Survive`, na pięknej i nastrojowej tytułowej balladzie kończąc. Poza przebojowością inną zaletą nowego albumu jest kompozycyjna różnorodność, czego zabrakło na wcześniejszym materiale. Słyszymy tu zarówno utwory bardziej energiczne jak choćby premierowy `Spellbound`, typowo taneczne jak `I like It`, utrzymany w średnim tempie `Underdog` lub wspomniane już `I Survive`, czy nastrojowe ballady z `Wide Awake` na czele. Imponuje również sposób, w jaki panowie zrównoważyli cały album. Zrobili to troszkę inaczej niż większość wykonawców, dzięki czemu nowego krążka słucha się bardzo przyjemnie i nie sposób się przy nim nudzić.
Wizytówką zespołu jest piękna Cristina Scabbia, która poza swoim wdziękiem pokazuje również prawdopodobnie najbardziej dojrzałe rzemiosło wokalne w swojej dotychczasowej twórczości. Aż trudno uwierzyć, że ta panna ma już 37 lat! Również uważany przez sporą część słuchaczy za słabe ogniwo Andrea Ferro nagrał bardzo przyzwoite wokale. Dobrze spisała się także sekcja instrumentalna. Perkusje, klawisze i bas są na swoim miejscu podobnie, jak gitary, które potrafią zagrać zarówno bardziej subtelną melodię, jak i bardziej mięsiste riffy. Warto dodać, że nie ma tu miejsca na techniczne popisy i inne bajery, do jakich przywykliśmy w ostatnich latach. Proponowana przez Włochów muzyka po prostu nie potrzebuje tego.
Jak podsumować nowy materiał? Z pewnością nie jest to muzyka dla tych koneserów, dla których rzeź jest jedynym wyznacznikiem metalu. Również fanom przyzwyczajonym do wcześniejszej twórczości tego zespołu ta płyta niekoniecznie przypadnie do gustu. Ci z Was, którym `Shallow Life` się spodoba bądź już się spodobał z pewnością zadadzą sobie pytanie, czy wydany trzy lata temu `Karmacode` mógł być równie dobrym wydawnictwem? Myślę, że nie, gdyż zespół wtedy dopiero wkraczał w bardziej alternatywne i przebojowe rejony. Poprzednia płyta była więc tak naprawdę niczym innym jak eksperymentem, zresztą niezbyt udanym. Nowy album to już zupełnie inna, znacznie lepsza jakość. Na zakończenie mogę tylko dodać: Żegnaj gotycka Lacuna Coil, witaj alternatywna!
|
Czytaj więcej
03.06.2009 | last axeman | Komentarze (0)
03.06.2009 | Kirk | Komentarze (0)
03.06.2009 | Bartek (BD) | Komentarze (0)
![]() |